WIERSZ O „ZBYSZKU”

Rapsod żartobliwy”

Tekst: Lucyna Borkowska

Zamiast w domu kwękać, jęczeć z bólu i narzekać,

Trzeba do Sanatorium „Zbyszko” w Busku przyjechać!

W innym kurorcie tak zdrowia nie podreperujesz!

W dodatku odpoczniesz, odprężysz się i w pełni wyluzujesz.

Nikt by nie pomyślał, ze może tu być taka atmosfera!

Aż ze zdziwienia po prostu dech wszystkim zapiera!

Wszak nie „prywat” jest to, lecz z NFZ-u skierowanie.

Nadzieje na komfort niewielkie i dwuletnie oczekiwanie.

A tu niespodzianka! Radość! Wielkie zaskoczenie!

Nowoczesne terapie, skuteczne zabiegi, smaczne jedzenie,

Personel życzliwy, schludnie dokoła, super punktualnie,

Nie do wiary wprost, że wszystko to może być realne!

Szczególnie nas ujęli swą troską Panowie Doktorzy

Zgrany z nich zespól, niczym słynni Trzej Tenorzy!

Wytłumaczą co trzeba, doradzą, uważnie zbadają.

Dobro swoich pacjentów wyłącznie na uwadze mają!

I jeszcze są mili, bezpośredni, weseli, sympatyczni!

Oj, dziś w świecie medycznym tacy są nieliczni!

A jacy dociekliwi w pytaniu, co też nam doskwiera?

A do tego, kurcze, wszyscy przystojni jak cholera!

Zaś cały personel – chłopcy i hoże dzieweczki

Uwijają się, jak pszczółki w ulu lub mróweczki!

I wszystkowiedząca, prężna, sympatyczna Pani Ela,

Co ma łeb jak komputer, choć ciut nas onieśmiela…

A Pani Dyrektor – to manager z klasą! Przy tym jakże śliczny!

Dba o personel fachowy i nowoczesny sprzęt medyczny,

Porządek, bezpieczeństwo, kasę, w terapii skuteczność ,

Przestrzeganie zasad i kulturę, i powszechną grzeczność.

Bardzo bym chciała móc do czegokolwiek się przyczepić,

Za coś kogoś opieprzyć albo komuś jakąś łatkę przylepić,

Lecz szkoda gadać! Trudno! Niech fama idzie w wielki świat,

Że „Zbyszko” i jego drużyna po prostu są bez wad!!!

Jedna myśl tylko niczym drzazga w bucie mnie uwiera,

Że sława tego Sanatorium, z nazwą Rycerza-Bohatera,

Szerokim echem po Polsce wkrótce się rozniesie…

I na następny pobyt w „Zbyszku” poczekamy aż lat dziesięć…!

PS.

Na myśl nasuwa mi się jeszcze taka prawda bardzo stara.

Że malkontentów w naszym wieku jest, niestety, co niemiara,

Lecz ten, kto tu marudzi, wybrzydza – to pieniacz i kiep!

I takiemu, cholera, chętnie przywalę w ten głupi łeb!!!

Busko-Zdrój, styczeń 2017r.